piątek, 8 kwietnia 2016

Rozdział XV - "Pierwsza" druga randka, The "first" second date

           Poszliśmy do salonu, a pokojówka zrobiła nam po kubku herbaty. 
-" To było Chloe moja BYŁA(chciał to stanowczo podkreślić) dziewczyna, która nie potrafi się pogodzić z tym, że się z nią rozstałem[...]" jego głos brzmiał na tyle poważnie, że zaczęłam wierzyć w to co opowiada. "Błagam Cię musisz mi uwierzyć!". 
-" A jak powiem, że ci nie wierzę?". 
-"Ja coś... coś do ciebie czuję... i nie chcę tego zniszczyć. Proszę!" w tym momencie uklęknął przy mnie i zaczął prosić bym mu wybaczyła. 
-"Dobrze wierzę ci" odpowiedziałam uśmiechając się do niego. 
-"Naprawdę? Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy!" przytulił mnie z całej siły.
         Postanowiliśmy nadrobić cały wczorajszy dzień. Tym razem przesiedzieliśmy go w domu ze względu na pogodę, ale i tak to była cudowna... randka? Opowiadaliśmy sobie różne dowcipy, graliśmy w karty i w gry planszowe. David zaśpiewał mi piosenkę, którą napisał z myślą o MNIE! Byłą cudowna, a w jego wykonaniu niesamowita! Zaczęłam przy nim czuć się lepiej niż z kimkolwiek innym. Powiedział, że coś do mnie czuje i chyba to uczucie jest odwzajemnione.... znowu powróciły te motylki w brzuchu... . 
-"Następnym razem obiecuję, że pokaże ci mój dom, ale ostrzegam nie jest aż tak wielgachny jak twój." 
-"Będę zaszczycona, gdy pokażesz mi swój zamek". 
-" Postaram się ogarnąć mą komnatę. Dla mojej księżniczki ." jak miło nazwał mnie swoją księżniczką! Na koniec pożegnaliśmy się mocny tulasem. 
     Po godzinie dostałam SMS od pana Smitha:
-" Witaj Sylwio pragnę Cię poinformować, że od jutra planujemy nagrać twój pierwszy singiel. Spotkanie dotyczące omówienia twego kontraktu i piosenki rozpoczyna się o godzinie 10. Z poszanowaniem ADAM SMITH". "WOW! Kolejne moje marzenie się spełni! Muszę powiedzieć o tym Davidowi!" chciałam do niego zadzwonić, ale nie odbierał telefonu" No cóż może mu się rozładował spróbuję w takim razie zadzwonić jutro. Pewnie się ucieszy!".

We went into the living room and the maid made us a cup of tea.
- "It was my Chloe WAS (he wanted to strongly underline) girl, who can't be reconciled with the fact that her parted [...]" his voice was so serious that I started to believe in what he says. "I beg you must believe me."
- "And I say that you don't believe?".
- "I have something ... something I feel for you ... and do not want to destroy it. Please!" at this point, he knelt beside me and began to ask me to forgive him.
- "Well I believe you," I replied, smiling at him.
- "Really? You don't know how happy I am!" He hugged me with all his strength.
         We decided to catch up all day yesterday. This time we sat at home because of the weather, but even so it was a wonderful ... date? We talked a variety of jokes, played cards and board games. David sang me a song, which he wrote with the aim of ME! Former wonderful and its performance, incredible! I started with him feel better than anyone else. He said something to me, feels, and I think the feeling is mutual .... again returned these butterflies in my stomach ....
- "Next time I promise I will show you my house, but I warn you it isn't so wielgachny as yours."
- "I will be honored to have you show me your castle."
- "I'll try to embrace my chamber. For my princess." how nice he called me his princess! At the end we said goodbye.
     After an hour I received a text message from Mr. Smith:

- "Hello Silvia, I wish to inform you that tomorrow we plan to record your first single. The meeting on discussion of your contract and the song begins at 10. With respect ADAM SMITH". "WOW! Another my dream come true! I have to say about David!" I wanted to call him, but did not answer the phone, "Well, maybe he'll try to unload then call tomorrow. You may be pleased."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz