środa, 6 kwietnia 2016

Rozdział XIV - Złamane serce , Broken heart

       - "David! David!".
 słyszę jak go woła, a gdy tylko się odwrócił podbiegła do niego szybko niczym struś pędziwiatr i zaczęła się do niego kleić i całować. Miałam ochotę wybiegnąć z płaczem jak najdalej od niego i "jej". 
-"Chloe co ty wyprawiasz?! Nie jesteśmy już razem!" starał się ją od siebie " odkleić". "Sylwia... ja... to nie tak jak myślisz!". 
-"Nie trać czasu na rozmowę ze mną tylko idź dalej miziać się ze swoją "dziewczyną" " mówiąc to szybkim krokiem chciałam się wydostać z tego parku. Miałam ochotę znowu zapaść się pod ziemię. "Jak on mógł mi to zrobić?! Czemu mi nic nie powiedział tylko zrobił nadzieję,że ... że mam u niego szansę, że mogę na niego liczyć, a on?!".
      
        Wróciłam do domu zła i bez ochoty do życia. Nie wiedziałam czy nadal chce go oglądać. Postanowiłam cały dzień przespać się, lecz nie potrafiłam, gdyż jak tylko zamknęłam oczy musiałam widzieć " jego".  Chciałam zadzwonić do Ewy z ostatnią nadzieją, że może jednak odbierze, ale się pomyliłam. Okazało się, że zmieniła numer. "Czy nikt mnie nie rozumie?! Czy cały świat jest przeciwko mnie?! Po co mi kariera skoro nie mogę mieć przyjaciół?!". W nocy nie potrafiłam spać, łzy lały się strumieniami... 
         
        Następnego ranka budzi mnie dźwięk telefonu "to David" szepnęłam, ale i tak nie odebrałam. Po 10 próbach z kontaktowania się ze mną może nawet i trochę więcej usłyszałam jak ktoś dzwoni do drzwi nie miałam ochoty nikogo widzieć, a tym bardziej zapraszać, ale cóż.... . Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam klęczącego Davida trzymającego bukiet kwiatów oraz gitarę. 
-"Sylwia proszę daj mi szansę, a ja ci wszystko wytłumaczę."
 Chciałam zamknąć drzwi tuż przed jego nosem, ale nie wiedzieć czemu postanowiłam go jednak zaprosić, gdyż byłam ciekawa jego wykrętu ... . 

- "David! David!".
 I hear him crying, and as soon as he turned quickly ran to him like Road Runner and began to stick to it and kiss. I wanted escape weeping as far away from him and "her".
- "Chloe what are you doing ?! We're not together anymore!" She tried her away "peel off". "Sylvia ... I ... it isn't like you think."
- "Don't waste your time to talk with me just go ahead kiss with your" girlfriend "," saying it briskly wanted to get out of this park. I wanted to once again sink into the ground. "How could he do this to me ?! Why I didn't say anything but he did hope that ... that I have a chance with him, that I could count on him, and he ?!".
      
        I came home angry and with no desire to live. I did't know you still want to watch it. I decided to sleep the whole day, but I couldn't, because as soon as I had closed my eyes to see "his". I wanted to call the Eve of the last hope that maybe pick up, but I was wrong. It turned out that the number has changed. "Does nobody understand me ?! Is the whole world is against me ?! Why me career if I can't have friends ?!". At night I could not sleep, the tears flowed ...
         
        The next morning, waking me the sound of your phone "to David," I whispered, but it is not picked up. After 10 attempts of contacting me and maybe even a little more I heard the doorbell rings I didn't want to see anyone, much less inviting, but .... Well. When I opened the door I saw David kneeling holding a bouquet of flowers and a guitar.
- "Sylvia, please give me a chance, and I'll explain everything."

 I wanted to close the door in front of his nose, but don't know why I decided to invite him, however, because I was curious its evasion ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz