Dzisiaj dzień minął jak każdy inny. Pół dnia przesiedziałam w szkole, a następne pół dnia nad pracami domowymi. Moje życie jest najzwyczajniej nudne. Ta powtarzalność powoduje, że aż czasem mam ochotę podszyć się pod kogoś innego i przeżyć jego życie, ale narzekać nie mogę, gdyż mam kochających rodziców, wspaniałych przyjaciół, lecz czegoś w tym życiu mi brakuje... tylko nie mogę pojąć czego... .
Pewnego dnia nagle wszystko się zmieniło z jednej strony na lepsze, a z drugiej na gorsze. To może zacznę od początku. Był piękny słoneczny dzień(inny niż zwykle). Postanowiłam wstąpić na próby chóru, które były organizowane przed świętami Bożego Narodzenia. Pomyślałam”Czemu nie? Może być fajnie!”i to był mój błąd. Muzyka i śpiewanie to moja pasja, ale przez, niektóre osoby zaczęłam wątpić w to co robię, lecz pewnego dnia uświadomiłam sobie, że nie ważne, że ktoś Cię nie docenia i tego co robisz bo ważne jest to, że ja wierze w to co robię, nawet jeśli mogłam robić to tylko dla siebie i tak robię, śpiewam, czasem tam coś potańczę, ale to po to by sprawić sobie przyjemność, by coś w życiu dawało mi frajdę. Myślałam, wtedy, że nic nie jest dla mnie i, że jestem do niczego do czasu... . Rok później po tych wydarzeniach nadarzyła się kolejna szansa bym mogła w końcu się wykazać i przy okazji wystawić się na próbę.
Zatem, gdy dotarłam do sali, w której odbywały się próby do tegorocznych jasełek zauważyłam nowa nauczycielkę, która wydawała się bardzo miła dla wszystkich i taka oczywiście była, ale jak chodziło o ważne i trudne do podjęcia decyzje była stanowcza i wręcz pewna skutków swego działania. Postanowiłam przed próbą iść do łazienki ... spotkałam tam jedną z najgorszych lasek w mojej szkole, która od razu wyśmiewała mnie za to, że próbuje się znowu "upokorzyć"( niestety ona również bierze udział w przedstawieniu).
Today, the day passed like any other. Half day I sat in the school, and another half day on housework. My life is simply boring. This repeatability means that until the time I want to impersonate someone else and live his life, but I can not complain, because I have loving parents, great friends, but something in this life I'm missing ... I just can not understand what ... .
One day, suddenly everything changed with one hand for the better and the other worse. It can start from the beginning. It was a beautiful sunny day (other than usual). I decided to stop at choir practice that was organized before Christmas. I thought, "Why not? It can be fun! "And that was my mistake. Music and singing is my passion, but for some people started to doubt what I do, but one day I realized that no matter that someone you do not appreciate and what you are doing because it is important that I believe in what I do even if I could do it only for myself, and so I do, I sing, sometimes there's something potańczę, but in order to make a pleasure to do something in my life gave me fun. I thought then that nothing is for me and that I was to do anything until .... A year later, after these events arose another chance I could finally show the way and put on trial.
So when I got to the room, which held rehearsals for this year's nativity scenes I saw a new teacher who seemed to be very nice to everyone and this was, of course, but it was about important and difficult decisions will be firm and even certain consequences of his actions. I decided against trying to go to the bathroom ... I met there one of the worst sticks in my school, which once ridiculed me for trying it again "humiliate" (unfortunately, it also takes part in the show)
Nice Nice Nice :3
OdpowiedzUsuńDziękuje też czytam tówj blog :D
OdpowiedzUsuń