poniedziałek, 21 marca 2016

Rozdział VII - Przełom, Turn

       Weszłam frontowymi drzwiami szkoły. Czułam jak wszyscy na mnie spoglądali. Przeszedł mnie zimny dreszcz, jakby oczy ich mówiły " ona ma szansę coś w życiu osiągnąć", " oby połamała nogi". Nigdy nie widziałam tyle nienawiści w ludzkich oczach. Szybko udałam się za kulisy sceny. Oczywiście na mnie już czekała Ewa oraz " kochana wiewióra". Przyjaciółka zauważyła moje przerażenie.
-"Wiem, że się przejmujesz, ale nie sądziłam, że aż tak" powiedziała zdziwiona jakby zobaczyła kosmitę."Dasz radę! Może inni są zazdrośni twojego talentu, ale ja jestem z ciebie dumna, że w ogóle odważyłaś się wybrać na przesłuchania". 
Poczułam jakby zeszło ze mnie 100 kilogramów ciężaru, który towarzyszył mi od wejścia do szkoły.
-"Dziękuje, że przyszłaś".
-" Co ty? Ja zawsze będę w najważniejszych dla ciebie chwilach".
 Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Po prostu mnie zamurowało. 
-"Kocham Cię chudzielcu!" Wykrzyczałam.
-" Ja ciebie też malcu!". Zaczęłyśmy się śmiać.
        Niestety tę urocza chwilę popsuła " wiewióra".
-" A wy głośnie to drzeć się nie możecie!" Krzyknęła złośliwie na pół szkoły. 
-" Ogarnij się Kamila. Zajmij się swoją tapetą." Odpowiedziała jej również złośliwym komentarzem.
-" Nawet jakbym chciała to i tak was w tym nie przebije". Zaczęła się śmiać szyderczo.
-" Tobie nawet tapeta nie pomaga." Dodałam mimo iż się chciałam powstrzymać.
-" A co do Ciebie to miłego występu." Uśmiechnęła się pokazując swoje siekacze.
-"W końcu poszła!" Pomyślałam.
-" Ty się nią tam nie przejmuj będę ja pilnować by nic nie narobiła". Pożegnałyśmy się i poszła za nią.
        Nadeszła ta godzina kiedy pokażę światu na co mnie stać. Wyszłam na scenę. Zauważyłam producenta "HITBOX ' u". Jest jednym z najsławniejszych producentów w europie. Cała się trzęsłam. Wzięłam głęboki wdech i zaśpiewałam. Dałam z siebie 1000 % i udało się. Byłam dumna. Z sceny zauważyłam płaczącą Ewę oraz marudzącą Kamilę. Po zakończeniu występu pani Kowalczyk poprosiła mnie na rozmowę z producentem. Obawiałam się tego spotkania... 

I walked through the front door of the school. I felt like everyone looked at me. He passed me a cold shudder, as if their eyes said, "she has a chance to achieve anything in life," "may broke the legs." I've never seen so much hatred in people's eyes. Quickly I went backstage scenes. Of course, I was waiting Ewa and "loved squirrel." A friend noticed my dismay.
- "I know that you care, but I did not think so," she said surprised if she saw an alien. "You can do it! Maybe others are envious of your talent, but I'm proud of you, that in general dared to go for questioning."
I felt as if descended from me, 100 kg weight, who accompanied me from the entrance to the school.
- "Thank you for coming."
- "What are you? I'll always be in the most important moments for you."
 I did not know what to say. I'm just speechless.
- "I love you !" I screamed.
- "I love you too ." We started to laugh.
        Unfortunately, this charming moment spoiled "squirrel."
- "And you yell it loud you can not!" She cried maliciously half the school.
- "Embrace Kamila. Take care of your wallpaper." She answered her well as malicious comment.
- "Even if I wanted it and so you this can't beat." She began to laugh derisively.
- "You even wallpaper does not help." I added even though I wanted to stop.
- "What to you is a nice show." She smiled, showing his teeth.
- "In the end, he goes!" I thought.
- "You up there it don't worry I'll watch that nothing ever made." We said goodbye and went for it.

        It came the time when I will show the world what I can do. I walked out on stage. I noticed the manufacturer "HITBOX . It is one of the most famous producers in Europe. She was shaking. I took a deep breath and sang. I gave of myself 1000% and it worked. I was proud. On the scene I noticed the weeping Eve and Kamila. After the end of the show Mrs. Kowalczyk asked me to talk with the manufacturer. I was afraid of this meeting ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz