Obudziłam się z dużym zapałem i energią. Wszystko było jakby inne, bardziej żywsze.
-" To mój dzień" powtarzałam... .
Chciałam tam już być i zaśpiewać jak jeszcze nigdy, ale do występu pozostało dobre 12 godziny. "No cóż będę musiała czymś zabić czas" pomyślałam. Pierw szykowałam strój na występ.Zajęło to trochęęę czasu, ale w końcu wybrałam piękna szmaragdowo- kremową suknie. Potem zajęłam się fryzurą. Zastanawiałam się nad spuszczonymi, pokręconymi włosami albo kucykiem z ładną czarną wstążką, ale wybrałam splecionego koka, a teraz najważniejszy makijaż. Tu pół dnia nad nim myślałam , ale postanowiłam, że podkreślę sobie oczy oraz lekko pomaluję usta na lekki róż.
"Jak ty pięknie wyglądasz!" powiedziała mama i tak się czułam - wyjątkowo.
To będzie cudowna noc... .
I woke up with a lot of enthusiasm and energy. Everything was like a different, more vivid.
- "This is my day," I repeated ....
I wanted to be there already, and sing like never before, but performance remained good 12 hours. "Well, I'll have something to kill the time," I thought. First outfit was preparing to performance.Took it a little time, but in the end I chose a beautiful emerald- cream dresses. Then I got into haircut. I wondered over downcast, twisted hair or pony with a pretty black ribbon, but I chose braided bun, and now the most important makeup. Here, half a day on it I thought, but I decided that emphasize their eyes and lips slightly will paint a light pink.
"How do you look beautiful!" said my mother, and so I felt - special.
It will be a wonderful night ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz